Od Haru CD Daisuke

poniedziałek, 22 czerwca 2026

|
 Nie miałem nic do ukrycia, a jednak mimo wszystko nie chciałem mówić mu o tym, co robiłem podczas pełni, zanim go poznałem. Zdecydowanie lepiej, żeby nie wiedział. Co prawda nie robiłem nic złego, nie mam sobie nic do zarzucenia, ale niektóre wspomnienia powinny pozostać tylko nasze. Nie wszystko trzeba opowiadać, nie wszystko trzeba pokazywać. Są rzeczy, które lepiej zostawić w przeszłości, zamknąć głęboko w pamięci i pozwolić im odejść wraz z upływem czasu.
Czasami lepiej nie wiedzieć, kim byliśmy, zanim spotkaliśmy tę jedyną osobę. Nie dlatego, że się tego wstydzimy, lecz dlatego, że człowiek zmienia się pod wpływem miłości. Staje się kimś innym. Kimś lepszym. A przynajmniej chciałbym wierzyć, że tak właśnie jest.
Choć wiem, że wciąż jestem młody i niewiele jeszcze przeżyłem, jestem pewien jednego, kocham go. Kocham go bardziej, niż kiedykolwiek przypuszczałem, że będę potrafił kochać kogokolwiek. Nie chcę mieć przy swoim boku nikogo innego. To właśnie przy nim czuję się sobą, nawet jeśli czasem sam nie wiem, kim naprawdę jestem.
I szczerze mówiąc, nie wiem, co zrobię, jeśli kiedyś ode mnie odejdzie. Bo przecież wszystko jest możliwe. Może pewnego dnia uzna, że zasługuje na kogoś lepszego. Kogoś bogatszego. Kogoś, kto będzie mógł dać mu więcej niż ja. Kogoś, kto zapewni mu bezpieczeństwo, wygodne życie i wszystko to, czego oczekuje się od człowieka w dzisiejszych czasach.
Bo co tak naprawdę ja mogę mu zaoferować?
Nie mam majątku. Nie mam wielkich wpływów ani pozycji. Nie potrafię obiecać mu luksusów. Tak naprawdę jedyne, co mogę dać, to samego siebie. Swoją obecność, lojalność, uczucia i oddanie. Dla niektórych to bardzo wiele, lecz czasem zastanawiam się, czy to wystarczy. Czy miłość jest w stanie zastąpić pieniądze, status i poczucie stabilności? Czy może są rzeczy ważniejsze od uczuć, których ja po prostu nie jestem w stanie mu zapewnić?
Patrzę na ludzi i odnoszę wrażenie, że świat coraz częściej obraca się właśnie wokół takich wartości. Wokół pieniędzy, sukcesów i korzyści. Być może się mylę, ale obserwując ich słowa, zachowania i decyzje, trudno mi dojść do innych wniosków.
A jednak mimo tych wszystkich obaw wciąż mam nadzieję. Mam nadzieję, że kiedy patrzy na mnie, nie widzi mojego braku pieniędzy ani tego, czego nie potrafię mu dać. Mam nadzieję, że widzi człowieka, który kocha go całym sercem i który każdego dnia wybiera właśnie jego.
I chociaż nie jestem żadnym wielkim znawcą życia, jako wilkołak widzę i słyszę więcej niż większość ludzi. Dostrzegam rzeczy, które innym umykają. Słyszę niewypowiedziane słowa ukryte między zdaniami, wyczuwam emocje skrywane za uśmiechami. Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że wiem o świecie odrobinę więcej, niż mogłoby się wydawać.
A mimo to jest jedna rzecz, której nadal nie potrafię zrozumieć.
Dlaczego spośród wszystkich ludzi, których spotkałem na swojej drodze, właśnie on stał się dla mnie całym światem.

<Paniczu? C:>