Od Haru CD Daisuke

poniedziałek, 15 grudnia 2025

|
 Nie wydawało mi się, aby moja babcia w jakikolwiek sposób źle zareagowała na fakt, że jest on w połowie Tkaczem. Oczywiście nie posiadałem takich zdolności jak mój panicz, który potrafił wyczuwać emocje każdego, wystarczyło, że po prostu z kimś przebywał. Ja jednak znałem swoją babcię doskonale. Wiedziałem, jaka jest. Znałem jej reakcje te drobne, niemal niezauważalne gesty, które zdradzały irytację, zaskoczenie czy sympatię. Potrafiłem rozpoznać je bez najmniejszego trudu.
W tej sytuacji widziałem jednak wyraźnie, że było jej to zupełnie obojętne, kim on jest. A właściwie… nie do końca obojętne. Pytała z ciekawości, z potrzeby zrozumienia drugiego człowieka, nie po to, by go oceniać. W naszej rodzinie nigdy nie przywiązywaliśmy wagi do pochodzenia. Interesowało nas ono wyłącznie jako historia, nie jako miara wartości. Nigdy nie ocenialiśmy ludzi przez pryzmat tego, z jakiego domu się wywodzą, to byłoby krzywdzące. Tego właśnie nauczyła mnie babcia, dlatego byłem pewien, że myśli dokładnie tak samo również teraz.
- Tkacz? - Odezwała się w końcu, unosząc lekko brwi. - To całkiem ciekawe… nie pasujesz mi do nich - Dodała po chwili. - Słyszałam o nich wiele złego, ale osobiście nigdy nie oceniam książki po okładce. Cieszę się, że mimo tego, kim jesteś, potrafisz być sobą, nie przejmując się tym, że ktoś może cię oceniać przez pryzmat pochodzenia. - Uśmiechnęła się do niego łagodnie, sięgając po łyżkę.
- Smacznego - Dodała ciepło.
Odruchowo zerknąłem na mojego panicza. Był wyraźnie zaskoczony, ale jednocześnie poczuł ulgę. Najwidoczniej wyczuł, że emocje płynące od mojej babci są szczere, a jej słowa prawdziwe. Mówiłem mu przecież, że to fantastyczna kobieta i że nigdy nie pomyśli o nim źle. Była kimś, kto naprawdę potrafił pozytywnie zaskoczyć.
- Dziękuję za miłe słowa i również życzę smacznego - Odparł Daisuke.
Zabrał się powoli za swój posiłek. Jadł spokojnie, bez pośpiechu, jakby wciąż potrzebował chwili, by oswoić się z tą sytuacją. Najważniejsze jednak było to, że jadł. W tamtym momencie nic więcej nie miało znaczenia.
Po obiedzie, jak można było się spodziewać, moja babcia zadecydowała, że pora na krótką przerwę przed kawą lub herbatą i ciastem. Chciała dać nam chwilę, by żołądek zdążył odpocząć, a ciało nieco się zregenerowało po posiłku. Sama również zamierzała się na moment położyć, wiek coraz częściej dawał o sobie znać, nawet jeśli rzadko się do tego przyznawała.
Spacer po okolicy raczej nie wchodził w grę. Nie lubiłem chodzić po tej wsi z wiadomych powodów spojrzenia, szepty i traktowanie mnie jak kogoś gorszego wciąż potrafiły boleć.
Jedyne, co mogłem zrobić, to zaproponować mojemu paniczowi wyjście do ogrodu.
Nasz ogród był naprawdę ładny. Może nie teraz, pogoda nie sprzyjała, a chłód zaczynał coraz mocniej wdzierać się pod ubrania, ale nawet o tej porze roku miał w sobie coś uspokajającego. Poza tym krótki spacer dobrze by nam zrobił, a przede wszystkim pozwoliłby babci odpocząć w ciszy, bez naszej obecności.
Postanowiliśmy więc zajrzeć do starego ogrodu, który od dawna nie był już tak zadbany jak kiedyś. Nie było w tym nic dziwnego, babcia robiła, co mogła, ale z każdym rokiem brakowało jej sił. Coraz częściej łapałem się na myśli, że chciałbym tu być częściej, pomagać jej, dbać o to miejsce tak, jak ona robiła to przez całe życie. Wiedziałem jednak, że to niemożliwe.
Musiałem się uczyć. Nawet jeśli szkoła nie miała dla mnie większego znaczenia, nawet jeśli czułem, że to nie moja droga, nie mogłem jej zawieść. Byłem niemal pewien, że gdybym ją porzucił, babcia przeżyłaby to bardziej niż ja sam. I chyba tylko ze względu na nią wciąż tam chodziłem.
- To nasz ogród. Nie jest może zbyt estetyczny i daleko mu do ideału. Babcia nie ma już siły pracować tak jak kiedyś, więc… nie miej zbyt dużych oczekiwań. Ale na swój sposób jest urokliwy. Wiosną wygląda naprawdę magicznie, kiedy wszystko kwitnie, drzewa obsypują się kwiatami, a zapach roślin unosi się w powietrzu… wtedy można zapomnieć o całym świecie. - Wyznałem, uśmiechając się do niego łagodnie.

<Paniczu? C:>

Etykiety