Od Daisuke CD Haru

wtorek, 3 marca 2026

|
 Trochę widziałem, że nie do końca wierzył w moc ziół, i w sumie, nie mogłem mu się dziwić. Same zioła, nawet te magiczne, za bardzo nie pomogą. Ale zadbam o jego dietę, szkoła zadba o ćwiczenie jego mózgu. Także zastanawiałem się, czy by nie kupić mu kilka książek o tematyce kryminalnej oraz psychologicznej. W końcu, skoro chce zostać detektywem, rozwiązywać sprawy,  musi pewne rzeczy ogarniać. Jak tylko sam będzie się chciał uczyć, będzie ćwiczyć swój umysł, zaraz poprawi swoją pamięć. Pomogę mu. Będę przy nim, będę go pilnował, zachęcał, wierzył w niego, i na pewno mu się uda. Za parę tygodni zobaczy różnicę. 
- I jak smakuje? - zapytałem łagodnie, przyglądając się mu z ciepłym uśmiechem na ustach. 
- Najpierw gorzkie. A zaraz słodkie. Dziwne trochę – mruknął, delikatnie się krzywiąc. 
- Przyzwyczaisz się – obiecałem mu, po czym złożyłem na jego policzku delikatny pocałunek. 
Reszta dnia minęła nam dosyć spokojnie. Ja z Haru dopiliśmy nasze herbaty, chwilę pogadaliśmy, a później nadeszła pora na kolację, kąpiel i do łóżka. Ja, pomimo drzemki, byłem całkiem zmęczony. Obawiałem się jeszcze tego, że znów będę próbował w nocy gdzieś pójść. Skoro jest pełnia, Haru powinien być bardziej czujny, ale nigdy nic nie wiadomo. Zawsze przecież może wejść w tę głębszą fazę snu. Wtedy z pewnością mnie nie wyczuje. 
Czekając spokojnie, jak mój chłopak wróci z łazienki, przygotowywałem się do snu. Zająłem się pielęgnacją twarzy, pamiętając o każdym kroku, musiałem w końcu dbać o to, by zawsze być dla niego pięknym. Kiedy rozczesywałem włosy, Haru do mnie wrócił, z jeszcze nie do końca odsączonymi kosmykami. Jak to wygląda naprawdę seksownie, tak czy on zdaje sobie sprawę, jak złe dla kondycji włosa jest położenie się spać właśnie w mokrych? Ma takie ładne te włosy, tylko trzeba o nie zadbać. Chociaż minimalnie. 
- I jak ty te włosy teraz wysuszysz? - spytałem, oczywiście do niego podchodząc i zabierając ręcznik z jego ramion, by oczywiście delikatnie je wycierając. 
- Pójdę spać w mokrych? - rzucił krótko takim tonem, jakby kompletnie nie wiedział, co się dzieje. 
- Teraz nie masz wyjścia, ale powinieneś tego unikać. Po pierwsze, moczysz pierze w poduszce, i później to pierze pleśnieje. A po drugie, mokre włosy są bardziej podatne na zniszczenia – wyjaśniłem mu spokojnie, z delikatnością zajmując się jego włosami. Nie narzucałem mu swojej woli. Po prostu go uświadamiałem. Wiedziałem, że jak zacznę mu coś narzucać, to będzie tym bardziej się wzbraniał. Chyba lepiej mu wyjaśnić, co jest w tym takiego złego, niech pomyśli, dojdzie do własnych wniosków. Może jak nie będzie mu zależeć na wyglądzie i włosach, to może przekona go dbanie o swoje zdrowie? O przedmioty? Zobaczymy, czy to do niego dotrze. 
- Miałem myć jutro rano, ale w sumie, to nie chciałoby mi się wstać i coś z tym zrobić – odpowiedział, delikatnie się krzywiąc. 
- No i z uszami też mógłbyś mieć problem – dodałem zabierając od niego ręcznik. - Postaraj się raczej unikać takich sytuacji. Szkoda poduszki. I twoich ładnych włosów. 
- Z uszami? - spytał, delikatnie marszcząc brwi. 
- Z uszami. Jutro jest pełnia. Trochę ci się zapomniało, co? - odpowiedziałem z delikatnym uśmiechem, obserwując jego zaskoczenie. I on mi powie, że nie ma problemów z pamięcią, jak zapomina o tak ważnych datach. Może też dlatego zapomniał, bo tutaj czuje, że nie musi się ukrywać? To też pewnie ma jakiś wpływ. 

<Wilczku? C:>