Od Haru CD Daisuke

niedziela, 2 listopada 2025

|
 Skoro i tak nic konkretnego nie robię, mogę się do czegoś przydać, chociażby zrobić mu herbatę. Właściwie to wcale nie jest taki zły pomysł. Mój mózg chwilę odpocznie, a ja przy okazji zrobię coś pożytecznego. On dostanie swoją upragnioną herbatę, a ja zyskam moment wytchnienia i poczucie, że przynajmniej w czymś się przydałem.
- Dobrze, zaraz ją dla ciebie przygotuję - Zapewniłem, podnosząc się z krzesła i ruszając w stronę kuchni.
Kiedy tylko przekroczyłem próg, od razu zabrałem się do pracy. Woda w czajniku zaczęła cicho szumieć, a ja przygotowałem kubek i torebkę herbaty, dokładnie takiej, o jaką prosił. Jednocześnie, ja sam zrobiłem sobie kawę. Zawsze lepiej mi się myśli, gdy popijam coś gorącego i aromatycznego, szczególnie kawę. Mam wrażenie, że wtedy mój mózg wchodzi na wyższe obroty, a myśli zaczynają płynąć znacznie sprawniej.
Chyba trochę się od niej uzależniłem… ale szczerze mówiąc, wcale się tego nie wstydzę. Kawa to nie żaden zakazany napój, a jeśli dzięki niej czuję się bardziej żywy i skupiony, to nie widzę powodu, by z nią walczyć. Będę ją pił zawsze, gdy tylko najdzie mnie ochota, w końcu każdy ma swoje małe słabości.
Herbatę przygotowałem dość szybko, kawę zresztą też. Dzięki temu już po chwili mogłem wrócić do mojego panicza, niosąc mu gorący napój.
- Chcesz się znów pouczyć? - Zapytał spoglądając na mnie z lekkim uśmiechem.
Poczułem jednak, że to jeszcze nie ten moment. Potrzebowałem chwili, żeby odetchnąć, rozprostować kości, uspokoić myśli. Dopiero wtedy będę w stanie znowu skupić się na nauce.
- Nie, daj mi jeszcze chwilę - Poprosiłem cicho.
Musiałem się zastanowić, czy w ogóle mam siłę kontynuować. Nie chciałem robić tego na siłę, bo wiedziałem, że wtedy i tak niczego nie zapamiętam. Zamiast tego tylko się zniechęcę, a zmęczenie i irytacja szybko wezmą górę. A to przecież nie miało najmniejszego sensu.
Daisuke kiwnął głową, dając mi czas na odpoczynek, którego w tej chwili naprawdę potrzebowałem.
Niby tylko chwila, a jednak czułem, jak wiele mi daje. Stałem przy oknie, popijając powoli gorącą kawę i wpatrując się w ciemność za szybą. Myśli płynęły gdzieś daleko, a ja dostrzegałem szczegóły, których zwykły człowiek nigdy by nie zauważył.
- Nad czym się tak zastanawiasz? - Przerwał w końcu ciszę mój panicz, spoglądając na mnie z lekkim zaintrygowaniem. Zauważył, że od dłuższej chwili wpatruję się uważnie w mrok za oknem.
- Obserwuję tych, którzy pojawiają się i znikają w lesie - Odpowiedziałem spokojnie, wiedząc, że tymi słowami prawdopodobnie go zaskoczę.
Daisuke drgnął lekko i podszedł bliżej. Jego spojrzenie powędrowało w stronę ciemnych zarysów drzew.
- Nic tam nie ma. Dosłownie nic nie widzę. Tam nie ma żadnych ludzi - Mruknął z lekkim niezadowoleniem, jakby próbując przekonać samego siebie.
- A kto powiedział, że to ludzie? - Uśmiechnąłem się do niego tajemniczo. - Moje oczy i uszy dostrzegają rzeczy, których ty nigdy byś nie zobaczył - Dodałem, nie przestając się uśmiechać, nie wiem czy moje zachowanie mogło go wystraszyć, bo mogło, jednakże ja naprawdę widziałem rzeczy których oczy zwykłych śmiertelników nie były w stanie dost. 

<Paniczu? C:>

Etykiety