Od Daisuke CD Haru

piątek, 31 października 2025

|
 Od razu pokiwałem głową ciesząc się, że mój chłopak dał mi znać, że miał już dosyć. To normalne, że w pewnym momencie ma się dosyć, zwłaszcza, że wcześniej przecież w ogóle się tym tematem nie interesował, zaczynaliśmy wszystko od zera. I tak długo się trzymał. Zerknąłem na zegar. Niewiele nam zostało, ale czy da dzisiaj radę? Nie wiem. Nie chcę go przymuszać, odpoczynek jest w końcu bardzo ważny. Musi w końcu przyswoić te informacje, odpocząć... to normalny proces w nauce. 
- W porządku. Zróbmy sobie przerwę – zarządziłem, a po moich słowach Haru przeciągnął się leniwie. - Przejdź się na spacer, przewietrz się, i jak już poczujesz się lepiej, wróć do mnie. Wtedy zdecydujemy, czy dokończymy, czy zostawiamy sobie to na jutro. Pokaż mi notatki, zaznaczę ci w tym czasie kolorem to, co powinno cię najbardziej interesować – dodałem, wyciągając rękę po jego zeszyt. 
- Wiesz, że jesteś niesamowity? - odpowiedział, podając mi swój skoroszyt. Swoją drogą, teraz miałem wrażenie, że pisał nieco bardziej czytelniej. 
- Wiem. I zastanowię się, jak możesz się mi odwdzięczyć za mą dobroć. Wpierw jednak dobrze zalicz ten test, bo inaczej zwątpię mocno w swoje nauczycielskie zdolności – odpowiedziałem, zabierając swoje zakreślacze. Nie wiem, jak Haru, ale ja lubiłem robić ładne notatki, przejrzyste, z lekkim akcentem kolorystycznym. Sprawiało mi to satysfakcję, kiedy tak mogłem patrzeć na swoje piękne notatki. Chociaż, patrząc na jego wcześniejsze strony, on raczej tak nie ma. 
- Za jaką ocenę otrzymam nagrodę? - spytał podekscytowany, skupiając się na czymś zupełnie innym. Tak, zachęcenie go nagrodą było dobrym pomysłem. 
- A jakie oceny do tej pory otrzymywałeś z historii? - odpowiedziałem pytaniem, zerkając na niego znad jego zeszytu. 
- No... cieszyłem się, jak udało mi się zaliczyć. A jak trójka z minusem wpadła, to niemalże jak święta – na jego słowa trochę się załamałem. Ja wiem, że z większości przedmiotów takie oceny są niewiele warte, no ale nie wiem, nie mierzi go to? Nigdy nie schodzę poniżej oceny dobrej, chociaż i one nie są dla mnie satysfakcjonujące. Jednak nawet ja nie jestem najlepszy we wszystkim, chociaż bardzo się staram. Profesja, w której chcę robić, wymaga ode mnie wszechstronności w każdym temacie. Muszę rozumieć wszystko, i to nie tylko to, jak działa ten świat, ale i jak działa świat ludzi. Chemia, fizyka, historia, geografia... muszę to umieć podwójnie, pomimo tego, że nie jest to przecież wymagane w podstawie. 
- Oczywiście przekazuję ci wiedzę na ocenę bardzo dobrą, jednak... w zupełności mi wystarczy fakt, jeśli uda ci się dostać cztery. Ale będę bardzo zadowolony, jeżeli dostaniesz piątkę. Może... nawet bym dodał jakiś mały dodatek? Za wyjątkowe postaranie się? - zagryzłem delikatnie dolną wargę, a następnie wróciłem do jego notatek. - Jak już robisz sobie przerwę, zrobiłbyś mi przy okazji herbatę? Trochę zaschło mi w ustach – poprosiłem, mając nadzieję, że wizja dodatkowej nagrody go bardziej zachęci. Skoro w piątek pisze, to po weekendzie będą oceny... szczerze, to się już nie mogłem doczekać. Byłem ciekaw, jak to moje nauczanie wyjdzie. Pierwszy raz kogoś uczę i nie do końca wiem, jak mi to wychodzi. Wydaje się słuchać, bo pyta, jego notatki wyglądają całkiem w porządku, więc chyba nie jest tak źle. 

<Wilczku? C:>

Etykiety